:

Z Ukrainy o rezolucji Parlamentu Europejskiego: najpierw amputacja nóg a potem polecenie biegać

Parlament Europejski wyraża żal z powodu dekretu byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki o przyznaniu tytułu Bohatera Ukrainy liderowi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepanowi Banderze, który "współpracował z reżimem nazistowskim".

O tym czytamy w rezolucji, przyjętej 25 lutego podczas sesji Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

"Spodziewamy się w tym kontekście, że nowe ukraińskie kierownictwo zrewiduje taką decyzję i będzie przestrzegać wartości europejskich" - napisano w projekcie rezolucji.

Tak naprawdę, to żadna inauguracja na czele z Patriarchom Rosyjskiej Prawosławnej cerkwi, żadne zdjęcia z celowaniem raki panu Janukowiczu, żadna jego kryminalna przeszłość i żadne pierwsze jego ukazy nie wywołali takiego szoku, jak ta rezolucja. Oczywiście, ze mówi subiektywnie.

W żadnym, powtarzam w żadnym wypadku nie jestem zwolenniczka nacjonalizmu Stepana Bandery. Jak i szeregu innych postaci z panteonu bohaterów Ukrainy. Widzę tylko, ze w ten czas, jak reżim Putina-Medwiediewa wałczy z językiem ukraińskim czy Kościołami ukraińskimi w "wolnej" Ukrainie, deputowani UE, tak naprawdę nie znając szczegółów historii Ukrainy, wałcza z ukraińska wizja własnej historii. Podobno jak i władzy rosyjskie, jacy zakazali Ukraińcom, jak i Polakom, mięć własną wizje historii - tylko z zezwolenia komisji specjalnych Rosyjskiej Federacji. Ukraińcy nie maja prawa na swój punkt widzenia własnej historii bo to faszyzm i kolaboracja. I tylko.

Teraz taka rewizja co do Bandery (i nie tylko) na pewne się odbędzie. I zrobi to pan Janukowicz nawet nie na rozkaz Moskwy, a na polecenie Europy. Albo jeszcze gorzej on tego nie zrobi, ale dostanie kart-blansz w swoich działaniach przeciwko 2\3 Ukrainy, którą na niego nie głosowała. Już dostał. Bo jeżeli teraz ktoś będzie przeciw takiej rewizji, to będzie automatycznie przeciwnikiem integracji Ukrainy z UE i w ogóle przeciw wszystkich wartości europejskich.

I tu nie chodzi o naukowa dyskusje, która miała by się toczyć wśród historyków dookoła postaci rożnych działaczy historycznych, i polskich, i ukraińskich. Żaden z nich nie jest jednoznaczny, bo każdy był człowiekiem i podejmował decyzje w nieprostych i bardzo skomplikowanych warunkach historycznych. Ten, kto dla jednego narodu jest bohaterem, dla innego mogę być zbrodniarzem i na odwrót. Jednak, to nie zabiera prawa narodu do stworzenie swego panteonu historycznych postaci.

Czy może i Ukraińcy spróbują rewidować polski czy rosyjski panteon bohaterów narodowych? Wielu Ukraińców jest tak samo poszkodowanych działalnością AK, jak i Polaków - UPA. Czy ukraińskie ofiary się nie liczą? I dlatego rewizja odznaczeń RP, jakie otrzymali niektóre kombatanci AK, niemożliwa?

Czy może jednak będziemy szanować pamięć naszych narodów?

W tej rezolucji szokującym jest dużo. Nawet jej data 25 lutego, czyli data inauguracji nowego Prezydenta Ukrainy. Szokującym jest kontrast z odmowa takiej reakcji wobec sytuacji z Polakami na Białorusi. Wygląda, ze to wygodna dla Europy zamiana w decyzjach, na których nalega Polska. Właśnie szokującym jest polskie autorstwo tego punktu o nadziei na rewizje bohaterstwa Bandery. Wygląda bardziej nie na adwokata Ukrainy, a na prokuratora.

Teraz już nikt mnie nie przekona, za EU nie czekała właśnie na takiego Janukowicza. Żeby nikt nie przeszkadzał wreszcie dogadywać się z Rosja. To nic to Ukraina.

Ta sama rezolucja zawiera zachętę do złożenia przez nią oficjalnego wniosku o przyjęcie do UE, a także zalecenia dla Komisji Europejskiej przygotowania harmonogramu znoszenia obowiązku wizowego dla Ukraińców, a zanim to nastąpi, zniesienia opłat za wizy.

To akurat bardzo bezpieczny punkt dla EU, bo ukazał się nie od razu po pomarańczowej rewolucji, kiedy jego realizacja była by realna, a teraz, kiedy reformy w kraju chyba wątpliwe. A znaczy można będzie z czystym sumieniem zostawić jego tylko na papierze. I to z winy samej Ukrainy, rzecz jasna. O wizach już nawet nie mówi. Ten punkt to tez tylko marzenie ściętej głowy, bo realnie ta sama Bruksela zmurowala i muruje nadal potężny berliński mur na swoich wschodnich granicach.

Wszystko to wygląda tak, jak by najpierw amputować nogi, a potem zachęcać do biegania po polu, bo to zdrowo.

Ciekawe, czy parlament EU przyjmie rezolucje według portretów Stalina w Moskwie czy według odnowienia jego cytat w metrze moskiewskim? Czy to jest zgodne z wartościami europejskimi? Czy w tym wypadku to wewnętrzna sprawa innego państwa?

Staram się być optymistka. W końcu to nasze dzieci stali na Pomarańczowym Majdanie, i mieli wtedy i nogi, i dusze, i rozum. Poradzimy sobie i tym razem. Byle nie wierzyć za bardzo kłamstwu politykierów z rożnych stron. I swoich przede wszystkim. Możemy liczyć tylko sami na siebie. Ukraina moderna i skuteczna jest w interesie tylko samej Ukrainy. I nikogo więcej.

Iryna Magdysz, redaktorka czasopisma Ji, Lwów